Od tamtego spotkania minął tydzień, co oznaczało egzamin. Yuko i
Sakura, razem z 98 innych dzieci zebrali się przed wejściem do Lasu
Śmierci. Dzień był słoneczny, idealny na test. Zasady co roku
były inne. W tym roku nie można było spaść z drzewa, ten kto
spadł odpadał. Po mniej więcej godzinie czekania zaczęto
wpuszczać dzieci w kolejności alfabetycznej. Ledwo co ich wpuścili
to już wszyscy się rozbiegli. Powoli
rozbrzmiewały kolejne uderzenia bębna. Jedno uderzenie oznaczało
jedną osobę, która odpadła. I tak mijały kolejne godziny. W
końcu ogłoszono, że pozostało tylko 50 uczestników.
-Ciekawe
co się dzieje u siostry. - pomyślała dziewczynka. - Nie widziałam
jej przez jakiś czas. Mam nadzieję, że nic jej nie jest. Co to
było?
Yuko
zaniepokoił hałas z drzewa niedaleko. Wyskoczył zza niego chłopak
uzbrojony w kunai. Zaatakował ją i wywiązał się walka.
W
tym samym czasie, na środku lasu, w głównej wieży byli
zgromadzeni wszyscy rodzice, uczestnicy, którzy odpadli oraz rada
wioski. Panowało zamieszanie. Prowadzone były statystyki, kto
pokonał większą liczbę przeciwników.
-I
jak tam Genma. Kto prowadzi?
-Na
razie prowadzi Sasuke Uchiha, z liczba pokonanych 18. Zaraz za nim
jest Yuko Haruno, z liczbą pokonanych 7.
-Dobra,
dzięki.
-Nie,
czekaj. Haruno ma już 8 osób.
-Co?
Tak szybko?
-Pokonała
kogoś kiedy sprawdzałem.
-W
sumie opłaciła się ta walka. - pomyślała Yuko. - W ten sposób
mam już drugi kunai. Lepiej go schowam.
Nie
minęło dużo czasu, gdy rozległ się ponownie bęben. Po nim dało
się słyszeć dobrze znany głos.
-Uwaga,
uwaga! Zostało już tylko 10 osób. Są to: Sasuke Uchiha, Yuko
Haruno, Shikamaru Nara, Shino Aburame, Choji Akimichi, Kiba Inuzuka,
Naruto Uzumaki, Ino Yamanaka, Sakura Haruno oraz Hinata Hyuga.
Ledwo
skończył się komunikat, a słychać było dwa bębny.
-Czyli
już tylko osiem osób.
Kiedy
to mówiła kolejna osoba odpadła z egzaminu.
W
wieży było większe zamieszanie niż jeszcze 15 minut wcześniej.
Zostało ostatnie 7 osób.
-Parzcie!
- wykrzyknął Gemna.
-Co
się dzieje?
-W
zachodniej części lasu skupiło się dużo osób.
-Kto
tam jest?
-Wszyscy
poza Haruno i Uchiha.
-No,
no, no. Patrzcie, już została tylko 2 uczestników.
W
tym samym czasie w północnej części lasu spotkała się 2
ostatnich osób. Wywiązała się walka. Była ona bardzo wyrównana.
-Upadaj
w końcu. - pomstowała na chłopca Yuko.
W
pewnym momencie Sasuke złapał dziewczynkę za jej kitek.
-Aaa!
Puszczaj mnie.
Po
chwili trwania szarpaniny Yuko wyjęła z kieszeni ukryty kunai,
złapała za włosy i ścięła je jednym, szybkim ruchem. Kiedy
wstała, spojrzała na chłopca i rozpoczęła się kolejna walka. Po
paru minutach dziewczynka poślizgnęła się na mchu i upadła.
-Ała!
Ty miałeś upaść pierwszy!
W
tym momencie gałąź złamała się i chłopiec wylądował koło
niej.
-Hmm?
Aha ha ha! - zaśmiała się Yuko.
-Co
cię tak śmieszy?
-Prosiłam,
żebyś upadł i to się stało.
-Czy
my się w ogóle znamy?
-Jeszcze
nie. - powiedziała wstając. - Jestem Yuko Haruno. Miło cię
poznać.
-Jestem
Sasuke Uchiha. Musimy wracać.
-Racja.
- odparła mu dziewczynka.
-Słuchaj,
czy ty nie należysz do tego klanu...
-Jakiego?
-No
do tego z obrzeży wioski. Tego z białym kółkiem jak symbolem.
-Aaa... Do tego, znaczy się. Tak, należę do klanu Haruno. Moja
babcia jest przywódczynią.
Rozmawiając
poszli razem do wieży. Kiedy tam weszli rozległy się oklaski.
Wszyscy gratulowali zwycięzcy. Yuko odsunęła się od wrzawy i
poszła do rodziny. Jak tylko zobaczyli znajomą twarz w krótkich
włosach rozpromienili się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz