-Ech. Znowu to samo. Ani krzty wyjaśnienia. - narzekała dziewczyna
w ubrana bordowo – złote kimono.
-Nie narzekaj bywało gorzej.
-To może ja zacznę się przedstawiać. - zaproponowała dziewczyna
z klanu Hyuga.
-Zgoda. - dało się słyszeć aprobatę.
-Nazywam się Konata Hyuga i pochodzę z Sunagakure. Mam 12 lat.
-Teraz moja kolej. - powiedział chłopak, który nazywał Yuko
księżniczką. - Nazywam się Kusuda Yoshino, pochodzę z Kumogakure
i mam 12 lat. Przy okazji chciałem przeprosić tą małą.
-Przeprosiny przyjęte. - odpowiedziała mu Yuko.
-To teraz ja. Jestem Mamoru Momoichi. Jestem z Kirigakure i mam 12
lat.
-Kagami Asuna, 12 lat. Jestem z Iwagakure. - przedstawiła się
dziewczyna w kimono.
-Też jestem z Iwagakure. Mam na imię Manabu Ichikawa i też mam 12
lat.
-Jestem Tsukasa Chiba, mam 12 lat i jestem z Kirigakure. -
powiedziała dziewczyna z białymi włosami.
-Czas na mnie. Nazywam się Daiki Okamoto, pochodzę z Takigakure. A,
mam 12 lat.
-Moja kolej. Jestem Shuji Yoshino,a Kusuda jest moim bratem. I też
chciałem cię przeprosić.
-To nic naprawdę. - przyznała Yuko.
-No to teraz twoja kolej. - dodała odwagi dziewczynce Konata.
-Jestem Yuko Haruno, mam 5 lat i pochodzę stąd, czyli z
Konohagakure.
-Yuko... Fajne imię. - przyznał Kusuda. - To co mogę nazywać cię
księżniczką?
-Zgoda. Tak w ogóle to nawet nie wiem, gdzie jesteśmy.
-Z tego co wiemy to jesteśmy w dawnej siedzibie Hokage.
-To Hokage tutaj pracował nim wybudowano pałac Kage?
-Najprawdopodobniej.
Pomieszczenie, w którym się znajdowali było przestronne, dookoła
stały ławki. W innych salach było pusto, były tam tylko maty.
-Chodź Yuko. Pokaż nam się. - zawołała Kagami.
-Oh! Jak ty wyglądasz. - lamentowała Tsukasa.
Dziewczynka była tak naprawdę ubrana w czerwoną bluzę, granatowe
spodnie i takie same sandały. Pod bluzą i na rękach miała
siateczkę. Za to swoje dość długie włosy miała związane
czerwoną wstążką, z kokardą zaraz za grzywką.
-Moja mama kupiła mi ten zestaw. Mówiła, że jest to wygodny i
odpowiedni strój na egzamin do Akademii.
-Eh. Siadaj na stole i rozpuść włosy. Chociaż je ułożę. -
powiedziała Tsukasa wyciągając szczotkę.
Kiedy rozpuściła włosy, wszyscy westchnęli. Były proste,
sięgające dziewczynce do żeber.
-Wiem, że nie są najładniejsze. Sakura ma śliczniejsze.
-Ty nic nie mów. Masz śliczne włosy.
-Naprawdę?
-W stu procentach. - zapewniła ją dziewczyna.
Kiedy tak siedziała na stole, rozmawiała z innymi na temat,
dlaczego tu się zebrali. Poznała historię każdego z nich. Oni też
trafili tu przez przypadek. Jedni dostali zaproszenie, inni zostali
wzięci z ulicy.
-Widzę, że już dobrze się poznaliście. - zaskoczył ich ten sam
mężczyzna. - A teraz jeśli pozwolicie, wyjaśnię po co się tu
zebraliśmy.
Wszyscy skinęli głowami na znak zgody. Przecież tylko to ich
interesował od ponad godziny.
-A więc zostaliście wybrani pośród wszystkich ludzi w waszych
wioskach, żeby spełniać bardzo ważną rolę. Od teraz przez
najbliższe 10 lat będziecie trenować, aby po tym okresie zostać
strażnikami. Strażnicy to osoby, które mają za zadanie chronić
wioski przed ogoniastymi bestiami i chronią samych jinchurikich.
-Przepraszam, ale kim są jinchuriki? - spytała Yuko.
-Jinchuriki to jest naczynie na ogoniastą bestię.
-Wracając, zostaliście wybrani z powodu swojej wyjątkowej, bardzo
silnej chakry. Takiej jak wy macie, najprawdopodobniej nie ma nikt
inny. Czy wszyscy to rozumieją? - starszy jonin popatrzył po
zebranych. - Dobrze. A teraz przydzielę was do poszczególnych
bestii. Hyuga – Ichibi, Yoshino – Nibi...
-Który Yoshino? - spytali jednocześnie bracia.
-Kusuda. Kontynuujmy. Momoichi – Sanbi, Asuna – Yonbi, Ichikawa –
Gobi, Chiba – Rokubi, Okamoto – Nanabi, Yoshino – Hachibi,
Haruno – Kyubi. Wasz przydział wybieraliśmy na podstawie mocy
waszej chakry. To wszystko, następne spotkanie będzie za 2
tygodnie. Do widzenia.
-Yuko to się dopiero trafiło. - stwierdził Mamoru.
-No Dziewięcioogoniasty. - przyznała Kagami.
-Nie rozumiem. Kim jest Kyubi?
-Jesteś jeszcze na to za młoda. Powiemy ci w swoim czasie.
Czekam na ciąg dalszy.
OdpowiedzUsuńNiedługo się pojawi.
Usuń